W oczekiwaniu na upadek, warto zamieścić konterfekt pijaczki od Goryla Sieroży.
Do tej pory kobita trzymała się dzielnie i skutki nadużywania, przykrywała kosmetykami, a i koafiurę miała bez zarzutu.
Poniższa fotka dobitnie świadczy, że z Panią Zacharową dzieje się źle.
Hm, czyżby odstresowujące łikendy z Dimą?
PS. Swoją drogą, wyjściowa facjata sovieckiego MSZ, to zapewne z pewnością odbicie stanu całego resortu.
O słabości Resortu świadczy poniższe zagranie a materiał z niego dumny "Rosja umacnia pozycję w Afryce". Goryl Sierioża publicznie ogłasza powstanie nowego departamentu ds. Afryki.
Czemu dawniej zamknęli, bo forsy nie było, a teraz? No cóż, gra pozorów i maskirowka.
Trump nie głupi i na plewy się nie nabierze.
O zapaści i braku dienieg dobitnie świadczą kłopoty ukochanej córki Wowy, Leszczyny.
Owa już druga rakieta miała razić Kijów, a wybuchła podczas staru.
Hm, skoro sztandarowa broń tak spektakularnie zawodzi, to jak wygląda techniczna sytuacja na niższych szczeblach wojowania?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz