Coraz mniej złudzeń do działań Trumpa! Gość jak taran dąży do uratowania zdechłego szczura!
Nie można tego nazwać taktyką negocjacyjną, ale głupotą. Prawie dobity szkodnik ma być reanimowany. Nie widać w tym logiki, nie widać w tym sensu.
Wrogowie Trumpa powiadają, gość umoczony we współpracę z Kremlem jeszcze z czasów komuny!
Nie za bardzo wierzę, bardziej skłaniam się ku braku wyobraźni, wręcz naiwności politycznej faceta.
Jest jak jest i nic na to nie poradzę, mogę jedynie podywagować jak to się rozwinie.
Romans Trump - Putin, to nowe wyzwanie dla Towarzyszy z Chin.
Wszak oni już prawie w całości, skolonizowali gospodarkę upadającego Kraju Rad i konsekwentnie traktowali swego zachodniego sąsiada jak kolonię i rezerwuar tanich minerałów.
W ten wydawałoby się ustabilizowany układ, z mocnym przytupem wchodzi Trump, Wowa w desperacji, łapie się ostatniej deski ratunku.
Z naszej perspektywy, próba reanimacji truchła, to głupota i cios dla naszego bezpieczeństwa!
Jak zwykle jednak, istnieje pewna iskierka nadziei!
Chińczycy nie pozwolą Wowie na romansowanie z Trumpem i przywołają go do małżeńskiego porządku!
Jeśli chłopina, będzie oporny i romansu nie skończy, to Chińczycy skrócą go o głowę i umieszczą na Kremlu spolegliwego sobie Namiestnika.
Powie ktoś, bajki z mchu i paproci, no cóż, przy obecnej beznadziei, trza szukać światełka w tunelu.
PS. Tak czy siak, rozpad sovieckiego truchła nastąpi, ale proces będzie bardziej skomplikowany i rozłożony w czasie.
Wojna z Ukrainą, uruchomiła nieodwracalne procesy rozpadu, których już się nie da zatrzymać, o czym zapewne z pewnością Trump nie ma pojęcia:-)))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz