Benzyna na kartki? Nie w Moskwie, ale na obrzeżach Kraju Rad. Skojarzenia, pod światłym panowaniem Wowy, na pustyni zabrakło piasku:-)))
Bądźmy sprawiedliwi, a wszystko z niewielką pomocą dronów, ukraińskich przyjaciół:-)))
Miło się czyta, bardzo miło słucha, ziarnko do ziarnka, a wszystko wyłuskiwane z oficjalnych informacji płynących z Moskwy.
Jak długo jeszcze będą gnić? Im dłużej, tym upadek będzie bardziej spektakularny, nie spieszcie się Towarzysze, mamy czas:-)))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz