Ceny ropy podwyższają temperaturę gotowania żaby. Dwie amerykańskie firmy Chevron i Exxon, dobrały się do tanich łupków i zaczynają mocno wpływać na ceny baryłki.
Arabskie zaklęcia OPECu już nie pomagają, nie ulega kwestii, że Soviet też winien, bo deklaratywnie zmniejsza wydobycie, a jak jest, każdy wie.
Przez cały 2024 rok członkowie OPEC+ będą nadal dobrowolnie ograniczać produkcję powyżej kwot łącznie o 1,66 mln baryłek dziennie, z czego na Rosję i Arabię Saudyjską przypada po 500 tys. Dodatkowo w pierwszym kwartale Moskwa ogranicza eksport ropy o 500 tys. baryłek dziennie (300 tys. baryłek ropy, kolejne 200 tys. produktów naftowych), a Riyad ogranicza wydobycie o 1 mln baryłek dziennie. Również do końca marca pozostałe kraje redukują wydobycie ropy o kolejne 700 tys. baryłek dziennie.
Co do rosyjskich redukcji, to wielu ekspertów wątpi, czy rzeczywiście mają miejsce. Rosja nie pozwała na jakiekolwiek kontrole swojego wydobycia. Dane o eksporcie są od wojny utajnione. Kreml podaje do publicznej wiadomości to, co mu pasuje.
Eksport ropy, pomimo sankcji pozostaje głównym źródłem zasilania wojennego budżetu rosyjskiego reżimu. Im jednak niższa cena ropy z legalnych źródeł, tym mniej chętnych na ryzykowanie łamania sankcji i zakupy u rosyjskich koncernów. Te z kolei muszą dawać większe zniżki, by znaleźć klientów, więc mniej zarabiają i odprowadzają podatków.
Wowa w Tule opowiada o problemach z ukraińskimi dronami, jednak informuje, że wydał już odpowiednie instrukcje i będzie dobrze. Najzabawniejszy wątek, to jego dyspozycje dla ministra handlu.
Władimir Putin poinstruował również ministra handlu i przemysłu Denisa Manturowa, aby skupił się na wdrażaniu rosyjskich osiągnięć w dziedzinie mikroelektroniki, które mogą wspomóc rosyjskie wojska w tłumieniu ataków dronów. Dyktator miał stwierdzić też, że wykorzystanie tej technologii jest dla "specjalnej operacji wojskowej"
Hm, to do bólu przypomina koreański model rządzenia, gdzie dynastia Kimów od ponad pół wieku, udziela zbawiennych instrukcji poddanym, a po ich wdrożeniu wszystko działa wspaniale.
W przypadku ministra handlu, no cóż, zanim zajmie się "czipami", powinien ogarnąć problem jaj!
Z "nietanałogami" duży problem, nie działają, a kto jest winny?! Akademicy do tiurmy!
Oczywistym, że tzw. wyścig technologiczny pomiędzy Sovietami a USA, to żart medialny. Ci pierwsi jak nie ukradną, to nie mają, a jak ukradną i próbują wdrożyć, to również nie wychodzi, a winny, a winny zawsze być musi:-)
Również w Tule, Wowa bredził o prawie stuprocentowej odbudowie potencjału nuklearnego, hm, zapewne w to wierzy, bo tak mu meldują.
Natomiast nawet najwierniejsi sojusznicy zwątpili w siłę "Drugiej Armii Świata"
O upadku Gazpromu można by w nieskończoność, bo miło patrzy się na statystyki, poniższe wykresy słupkowe, to więcej niż tysiąc słów.
Brytyjczycy rozpoczynają atomowe strzelanie, brawo. Dla zapominalskich, to tzw. wyścig zbrojeń, czyli wdrażanie nowoczesnych rozwiązań obronnych rozłożył Sowietię Gorbaczowa. Wszak na każdą nową broń, na każde ćwiczenia strategiczne, trza odpowiedzieć adekwatnie, tylko dienieg brak!
Nowalijki na Wojnie, czy prawda, trudno potwierdzić, bo Ameryka nie jest skora do wysyłania swoich najnowszych cudów techniki wojskowej, ale, ale, celne i bezproblematyczne trafienia w lotnisko na Krymie i ubicie kolejnego generała dają do myślenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz