Eksport broni spada z pieca na łeb! Ja napisali w poniższym, to wciąż trzecie miejsce w świecie, ale wskaźnik globalny tragiczny. Warto wczytać się, bo liczby nie kłamią, ba mogą być nawet podrasowane,
a sytuacja jest jeszcze gorsza.
Z 21 procentowego udziału w globalnym rynku do 7, 8 procent, to mówi samo za się!
Wojna pokazała, że prymitywizm wyrobów jest okrutny i zweryfikowany na placu boju.
Sovieckiej aruży już prawie nikt kupować nie chce, a rynek łatany jest dostawami prymitywnego uzbrojenia dla wszelkiej maści terrorystów.
Trend dzięki Wojnie jest nieodwracalny i to kolejny dowód na zdegenerowanie Kraju Rad.
Katalizator rozpadu, Wowa wciąż liczy na cud, ale wydaje się, że już niedługo Towarzysze Siłownicy z GRU, skrócą go o głowę. Jednak dla przyszłości państwa może być za późno.
I oby tak się stało.
Czwarty eksporter świata, Chiny z 6 procentowym udziałem w rynku nie mają zbyt wiele do zaoferowania. Ich wyroby mocno odstają pod względem nowoczesności i tak naprawdę nikt kupować badziewia nie chce. Dla przypomnienia, Towarzysze Kitajce przez dziesiątki lat, garściami czerpali z osiągnięć CCCP, aż wreszcie "poszli na swoje", ale z marnym skutkiem.
PS. Problemy z nowoczesnością, to nie jedyny szkopuł Sovietii Putina.
Kraje Zachodu się zbroją, nawet Kogucik z Francji podwaja swoją atomową flotę powietrzną.
Na takie dictum, Kraj Rad powinien odpowiedzieć adekwatnym dozbrojeniem, ale forsy brak!
Hm, może Wowa poprosi o pomoc Trumpa?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz